Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo ja tak myślę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo ja tak myślę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Wszyscy mówią o Eurowizji, więc i ja dorzucę swoje trzy grosze

zdjęcie z www.eska.pl

 Oto ARTYKUŁ, do którego się odnoszą w poniższym wpisie, a na który trafiłam przez Gazetę.

„Wpis muzyka jest politycznie niepoprawny” - uwielbiam to określenie <3. Donatan powinien na konkurs przyjść w worku pokutnym i błagać o wybaczenie za... właśnie, za co?

W jakim uniwersum się zatrzymałam, że obraźliwe jest tu napisanie „Slavic Girls vs Wurst, Europe make choice”? Bo pomijając brak „a” przed „choice” nie wiem, co jest takie okropne. Czy nie można drag queen nazwać po jej własnym nazwisku, bo to już jest niepoprawne politycznie? Zacznijmy od tego, że facet, który wygląda jak kobieta, ale dodatkowo zachował brodę, na pewno liczy się z tym (albo wręcz liczy na to!), że będzie wzbudzał emocje, a wśród miliardów komentarzy całego internetu słowa Donata nie wydają się ani trochę obraźliwie. Kolejną bzdurą jest oskarżanie Donatana o seksizm w momencie, kiedy w prawie każdym zachodnim teledysku jest „goło i wesoło” (czego ja zwolenniczką nie jest, ale nic nie poradzę na to, że właśnie to się najlepiej sprzedaje). Jeżeli jakaś redaktorka ten klip nazwała „soft porno”, to jak określić klipy amerykańskich popowych muzyków, kogokolwiek np. Pitbulla, Rihanny?

Na koniec dodam, że jeśli chodzi o sam utwór „My, Słowianie”, to irytuje mnie głos Cleo, nie podoba mi tekst, właściwie jedynie do samej muzyki nie mogę się przyczepić. Ale oddać mu trzeba, że jest to idealny kawałek na Eurowizję – popowy, wpadający w ucho, a dzięki folkowym nawiązaniom staje się charakterystyczny, przez co ma dużą szanse zająć wysokie miejsce. Natomiast utwór „Rise like a Phoenix” Conchity Wurst, gdyby zaśpiewała go zwyczajna kobieta, nie przykułby, jak sądzę, uwagi większości ludzi. Ot, utwór jakich wielu, głos też niepowalający.

czwartek, 27 lutego 2014

Bądź wierny Idź

↓

Uważam, że nie można zgadzać się na wszystko, co nam narzucają. Chciałam zrobić jakiś górnolotny wstęp, ale doszłam do wniosku, że nie ma takiej potrzeby, przechodzę więc od razu do rzeczy. Pewnie, można być całe życie biernym, a kiedy sytuacja się pogarsza, jedynie ponarzekać i przystosować się do nowych warunków. Pewnie, że można. Powiem więcej, to bardzo kusząca opcja: nie musisz nic robić, nie tracisz czasu na sprzeciwianie się, nikomu się nie narażasz. Brzmi dobrze, ale czy właśnie o to chodzi w życiu? A może jednak są takie sytuacje, w których trzeba powiedzieć: „Dość!”? Z pewnością można tu zaliczyć przypadki, w których ktoś zachowuje się niefair i niezgodnie z prawem, nawet jeśli to ktoś „z góry”, komu możemy podpaść. Nie łudź się, na tym się nie skończy. Jeśli raz zobaczą, że akceptujesz łamanie twoich praw, to nie zawahają się złamać ich kolejny raz, jeszcze dotkliwiej. Nie, nie jestem naiwną hurra-optymistką. Wiem, że nie zawsze się wygrywa. Wiem, że taka walka jest trudna, ale, pamiętaj, nie jest niemożliwa do zwyciężenia. A jeśli wygrasz, zyskasz o wiele więcej niż ten spokój, który byś miał/-a, nic nie robiąc. Sam/-a zdecydujesz, czy wolisz wygodne życie, czy takie, w którym trzeba się trochę natrudzić, ale można później zebrać owoce tej pracy. Jeśli przegrasz, będziesz bolało, bardzo bolało. Ale każda porażka uszlachetnia, czyni nas silniejszymi i mądrzejszymi, nawet jeżeli tego nie widzimy. Poza tym pokażesz „górze”, że nie jesteś obojętny/a na to, co robią. Nawet jeśli przegrasz, będą pamiętali, że walczyłeś/aś. Ludzie potrafią walczyć o wielkie rzeczy, chociażby o niepodległość państwa, nawet jeśli grozi im śmierć, a ty nie chcesz walczyć o sprawę, bądźmy szczerzy, o wiele mniejszą, bo tak jest wygodniej? Nie zmuszę cię do działania, wiem o tym. Ale nie zamierzam się do ciebie przyłączać. Będę walczyć. 

PS. Tak, tytuł to cytat z "Przesłania Pana Cogito". To utwór, który mówi o wielkiej walce, ale jest odpowiedni również do tych trochę mniejszych, więc warto go sobie przypomnieć.









spodnie - Pako Jeans; płaszczyk, kolczyki - Orsay; sweter - Cropp Town; trampki - Sinsay; torebka - Carry; apaszka - Medicine; bransoletka - Claire's