Bardzo ciekawy wyrok zapadł ostatnio w
Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Do tej pory do ochrony danych
osobowych osób piszących komentarze w Internecie stosowano przepisy
ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wg których do
danych hejterów (np. do IP czy adresów e-mail) mogły „dobrać
się” tylko organy państwowe jak policja, prokuratura czy sąd.
Zgodnie z orzeczeniem NSA należy jednak w takich wypadkach stosować
ustawę o ochronie danych osobowych, a co za tym idzie, każda osoba
fizyczna oraz każda firma mogą domagać się udostępnienia im
danych osób naruszających ich dobre imię poprzez obraźliwe
komentarze. Natomiast w razie oporu ze strony właściciela portalu o
pomoc można zwrócić się do Generalnego Inspektora Ochrony Praw
Osobowych.
Co sądzicie o takim postawieniu
sprawy? Jest to dobry sposób, żeby wreszcie hejterzy nie czuli się
bezkarni i przestali bezpodstawnie obrażać? A może obawa przed
ujawnieniem danych będzie w stanie zagrozić swobodzie wypowiedzi? Z
pewnością czas pokaże, a że wyrok może wywołać burzę
medialną, będzie na co popatrzeć – niech ktoś przyniesie
popcorn!
Informacje czerpałam stąd.
I jak zawsze zachęcam do obserwacji tradycyjnej tudzież bloglovinowej oraz do polubienia mnie na Facebooku ^^
I jak zawsze zachęcam do obserwacji tradycyjnej tudzież bloglovinowej oraz do polubienia mnie na Facebooku ^^
bluzka, spódniczka - Promod; sandałki - CCC; torebka - Green Point;
Widok na Zadar z wyspy Ugljan:
A poniżej kosmici. Pod wodą. Na pewno.




